Opublikowano Dodaj komentarz

W kierunku prostoty

w kierunku prostoty

Czy mniej w życiu może znaczyć więcej?

Ta przewrotna sentencja zwróciła moją uwagę kiedy czytałam książkę „Pokochaj swój dom, Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas” autorstwa Bea Johnson.

Bea opowiada o tym kiedy i w jaki sposób zrozumiała, że duża ilość mebli, sprzętów oraz rzeczy do dekoracji tak na prawdę zabiera jej czas i pieniądze. Kiedy zdecydowała się z mężem i dziećmi przeprowadzić do innej dzielnicy na czas który mieli spędzić w wynajętym lokum tymczasowym zabrali ze sobą tylko najpotrzebniejsze przedmioty. Reszta rzeczy została zmagazynowana i oczekiwała na moment kupna nowego domu.

„W tym przejściowym okresie odkryliśmy, że mając mniej dóbr materialnych, mamy więcej czasu na to co sprawia nam przyjemność.”

Okazało się, że wiele rzeczy z przechowalni nie jest im wcale potrzebna i nie służyły one niczemu innemu poza wypełnianiem ogromnych pomieszczeń. Bea w swojej książce zachęca do odgracenia domu „Posiadajcie tylko to, czego na prawdę potrzebujecie”

Kilka pytań, które warto zadać sobie podczas odgracania:

  1. Czy ta rzecz spełnia swoją funkcję?
  2. Czy używam tej rzeczy regularnie?
  3. Czy to nie jest kolejny egzemplarz?
  4. Czy nie trzymam tego z poczucia winy?
  5. Czy mam to, bo taki jest przekaz społeczny („bo każdy to ma”)?
  6. Czy ta rzecz zasługuje na to, żebym poświęcała mój cenny czas na jej odkurzanie i mycie?
  7. Czy mogę inaczej wykorzystać to miejsce?
  8. Czy to można wykorzystać ponownie?

A tutaj moja propozycja odgracania swojego życia rozłożona na 9 dni:

w kierunku prostoty

Droga w kierunku prostoty dużo dała mi w życiu,  przestałam koncentrować się na rzeczach kosztem przeżyć. Minimalizm jest bliski mojemu sercu.

Zdjęcie w tle

Przeczytaj też: Render w chmurze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *